Większość z nas jest przekonana, że w razie zagrożenia zachowa zimną krew: od razu zauważy niebezpieczeństwo, wybierze najlepszą drogę i pomoże innym. Badania zachowań ludzi podczas katastrof, pożarów i ataków pokazują jednak coś innego. W pierwszych chwilach kryzysu mózg działa według własnych reguł, a te nie zawsze nam sprzyjają. Kto je zna, może się do nich przygotować. Właśnie dlatego psychologia zagrożenia jest punktem wyjścia każdego naszego szkolenia.
Najpierw nie wierzymy, że to się dzieje
Pierwszą reakcją na nagłe zagrożenie bardzo często jest niedowierzanie. Huk bierzemy za petardę, krzyk za zabawę, zapach dymu za coś niegroźnego. Mózg dopasowuje nową sytuację do tego, co zna z codzienności, bo tak jest mu łatwiej. W psychologii nazywa się to złudzeniem normalności.
Amerykańska dziennikarka Amanda Ripley, która rozmawiała z ocalałymi z wielu katastrof, opisała drogę człowieka w zagrożeniu w trzech etapach: zaprzeczenie, namysł i moment decyzji. Każdy z nich zabiera czas. Amerykański instytut NIST, badając ewakuację wież World Trade Center 11 września 2001 roku, osobno analizował, dlaczego ludzie nie zaczynali opuszczać budynku od razu. Wielu najpierw kończyło rozmowy, zbierało rzeczy, dzwoniło do bliskich albo czekało na komunikat.
Ciało przełącza się w tryb przetrwania
Gdy mózg uzna, że zagrożenie jest prawdziwe, uruchamia reakcję stresową. Serce bije szybciej, oddech przyspiesza, mięśnie dostają więcej krwi. To przygotowanie do walki albo ucieczki. Ma ono jednak swoją cenę:
- Zawężone pole widzenia. Widzimy źródło zagrożenia, ale możemy nie zauważyć wyjścia ewakuacyjnego dwa metry obok.
- Wybiórczy słuch. Część dźwięków do nas nie dociera, w tym polecenia wydawane długimi zdaniami.
- Słabsza precyzja dłoni. Wybranie numeru w telefonie, przekręcenie klucza czy otwarcie zamka może nagle sprawiać trudność.
- Zaburzone poczucie czasu. Sekundy mogą się dłużyć albo zlewać, a po zdarzeniu trudno odtworzyć jego przebieg.
To naturalne reakcje organizmu, a nie oznaka słabości. Trzeba je jednak uwzględnić, gdy planujemy procedury. Jeśli plan zakłada, że przestraszony pracownik przeczyta długą instrukcję albo zapamięta skomplikowany kod, to plan zawiedzie w najważniejszej chwili.
Walka, ucieczka… albo bezruch
Mniej znaną reakcją na zagrożenie jest zastygnięcie. Brytyjski psycholog John Leach przeanalizował relacje świadków i raporty z katastrof statków i samolotów. Okazało się, że „zamarzanie” w obliczu niebezpieczeństwa jest jedną z najczęściej opisywanych reakcji. Ludzie stali albo siedzieli w miejscu, choć mieli realną szansę na ucieczkę.
Leach tłumaczy to ograniczeniami naszej pamięci roboczej. W nowej, szybko zmieniającej się sytuacji mózg nie nadąża z przetwarzaniem informacji. Jeśli nie ma gotowego, wcześniej wyuczonego schematu działania, musi go zbudować od zera, a to może trwać dłużej niż samo zdarzenie. Osoba przeszkolona sięga po gotowy schemat. Osoba nieprzygotowana częściej działa chaotycznie albo nie działa wcale.
Szkolenie nie usuwa strachu. Daje coś ważniejszego: gotowy plan, po który mózg może sięgnąć, kiedy na myślenie nie ma czasu.
Patrzymy na innych
W niepewnej sytuacji szukamy podpowiedzi u ludzi wokół. Pytamy, co się stało, obserwujemy reakcje innych, czekamy na potwierdzenie. Jeśli wszyscy siedzą spokojnie, my też zostajemy na miejscu. Ten etap wspólnego upewniania się wydłuża czas reakcji całej grupy.
Działa to jednak także w drugą stronę. Jedna osoba, która wie, co robić, i wydaje krótkie, jasne polecenia, potrafi poprowadzić za sobą całą grupę. W szkole taką osobą jest nauczyciel, w urzędzie kierownik albo pracownik obsługi, w bibliotece czy domu kultury osoba prowadząca zajęcia. To dlatego tak ważne jest, by właśnie oni mieli przećwiczone konkretne komendy.
Dzieci i młodzież reagują inaczej
Leach zwracał też uwagę, że zachowania dzieci w zagrożeniu różnią się od zachowań dorosłych, bo ich mózg i sposób myślenia wciąż się rozwijają. Młodsi uczniowie w dużej mierze naśladują dorosłych. Spokojny ton, proste słowa i znana wcześniej procedura dają im poczucie, że ktoś panuje nad sytuacją. Z naszego doświadczenia wynika też, że ćwiczenia z dziećmi trzeba dopasować do ich wieku: mają uczyć i budować poczucie bezpieczeństwa, a nie straszyć.
Co z tego wynika dla szkoły, urzędu i każdej instytucji
Wiedza o psychologii zagrożenia prowadzi do kilku praktycznych wniosków:
- Proste procedury. Zalecana w Polsce zasada 4U (Uważaj, Uciekaj, Ukryj się, Udaremnij atak) i stosowana na świecie procedura RUN-HIDE-FIGHT mają kilka kroków, bo pod wpływem stresu nie zapamiętamy więcej.
- Ćwiczenia w Waszym budynku. Gdy pracownicy przejdą drogę ewakuacji i wskażą miejsce ukrycia w swojej sali, w kryzysie nie muszą tego wymyślać.
- Krótkie komendy. „Wszyscy za mną”, „Zamykamy drzwi”, „Cisza”. Takie polecenia dotrą do ludzi nawet przy zawężonym słuchu.
- Jasny podział ról. Kto dzwoni pod 112, kto zamyka wejście, kto zabiera listę obecności. Gdy role są ustalone wcześniej, grupa szybciej przechodzi od niedowierzania do działania.
- Powtarzanie. Jednorazowy wykład szybko się zapomina. Schemat działania utrwala się dopiero dzięki regularnym ćwiczeniom.
- Wsparcie po zdarzeniu. Stres nie kończy się razem z zagrożeniem. Warto wiedzieć, jak udzielić pierwszej pomocy psychologicznej i gdzie szukać profesjonalnego wsparcia.
Nie mamy wpływu na to, czy i kiedy wydarzy się kryzys. Mamy wpływ na to, czy ludzie w naszym budynku będą wiedzieli, co zrobić w pierwszych minutach, zanim przyjadą służby.
Na szkoleniach BeNew zaczynamy od tego, jak działa człowiek w stresie, a potem przekładamy tę wiedzę na praktykę: ćwiczymy procedury w konkretnym budynku, uczymy krótkich komend i ustalamy role. Zobacz szkolenie Active Shooter / Active Threat i nasz wpis o procedurze RUN-HIDE-FIGHT.
Źródła:
- J. Leach, Why people ‘freeze’ in an emergency: temporal and cognitive constraints on survival responses, Aviation, Space, and Environmental Medicine, 75(6), 2004.
- J. Leach, Cognitive paralysis in an emergency: the role of the supervisory attentional system, Aviation, Space, and Environmental Medicine, 76(2), 2005.
- A. Ripley, The Unthinkable: Who Survives When Disaster Strikes – and Why, Crown, 2008.
- NIST, Occupant Behavior, Egress, and Emergency Communication (NCSTAR 1-7), 2005.
- MSWiA i ABW, kampania społeczna „4U! – Uważaj, Uciekaj, Ukryj się, Udaremnij atak!”, gov.pl.